Szensztat Rokitnica
  ....wiersze
 

Bolesław Leśmian: "Dzień skrzydlaty"

 

Rozwidniły się w słońcu dwie otchłanie - dwa światy -
Myśmy byli - w obydwu... A dzień nastał skrzydlaty.

Nikt nie umarł w dniu owym - nie zataił się w cieniu...
I pamiętam, żem myślał o najdalszym strumieniu.

Nie mówiłaś nic do mnie, lecz odgadłem twe słowa,
A on - zjawił się nagle... Zaszumiała dąbrowa.


Taki - drobny i nikły... I miał - ciernie na skroni.
I uklękliśmy razem - w pierwszej z brzegu ustroni.

W pierwszej z brzegu ustroni - w pierwszej kwiatów powodzi
I zdziwiło nas bardzo, że tak biednie przychodzi.

Ubożeliśmy chętnie - my i nasze zdziwienie...
A on - patrzał i patrzał... Cudaczniało istnienie...

Zrozumieliśmy wszystko! - I że właśnie tak trzeba!
I że można - bez szczęścia... I że można - bez nieba...

Tylko drobnieć i maleć od nadmiaru kochania.
A to była odpowiedź, i nie było - pytania.

I już odtąd na zawsze przemilczeliśmy siebie,
A świat znów się stał - światem... I czas płynął po niebie.

I chwyciłaś źdźbło czasu, by potrzymać je w dłoni,
A on - patrzał i patrzał... I miał - ciernie na skroni.

C.K.Norwid "Moja piosenka"

Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba
Podnoszą z ziemi przez uszanowanie
Dla darów Nieba....
Tęskno mi, Panie...

Do kraju tego, gdzie winą jest dużą
Popsować gniazdo na gruszy bocianie,
Bo wszystkim służą...
Tęskno mi, Panie...

Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony
Są, jak odwieczne Chrystusa wyznanie,
"Bądź pochwalony!"
Tęskno mi, Panie...

Tęskno mi jeszcze i do rzeczy innej,
Której już nie wiem, gdzie leży mieszkanie,
Równie niewinnej...
Tęskno mi, Panie...

Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia,
Do tych, co mają tak za tak - nie za nie,
Bez światło-cienia...
Tęskno mi, Panie...

Tęskno mi owdzie, gdzie któż o mnie stoi?
I tak być musi, choć się tak nie stanie
Przyjaźni mojej...
Tęskno mi, Panie...

Nasze Szensztackie dziewczyny też piszą wiersze.Fajnie co?Oto kilka wybranych:

Agata Matusek - "Tęsknota"

pod stopami czuć
nawet najdrobniejszy kamyk

nogi nie niosa do domu,
niosa do miejsca
cichego, spokojnego

odludnego, gdzie słonce,
zielona trawa

zamknąc oczy,  przestać mysleć,
choć na pare minut

nie czuć, nie być

w glowie tyle twarzy
serdecznych milych, jednak to
nie jest szcześciem.

do szczęścia
brakuje tego jedynego
miejsca, nieosiagalnego
i znow
wracając, pod stopami czuć
najdrobniejszy kamyk.

"Sowa" 

Jak sowa noca,
nie spi, czuwa

cichutko trwa
w jednym miejscu

spoglada to tu
to tam

mysli, nie mysli
trwa dalej, jakby
przykuta do jednego miejsca
zelaznymi kajdanami

tajemnicza delikatna,
zwykla, prosta,
ale niepowtarzalna, ona.


 
   
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=